Krzysztof Mecner  |  03.05.2016 godz. 15:14  |   75

Chemika miejsce w historii

W zakończonym właśnie sezonie ligowym ORELEN Ligi nie było niespodzianek. Po raz trzeci z rzędu mistrzem Polski został Chemik Police, który w ostatnich latach zdominował klubową żeńską siatkówkę w Polsce. Chemik ma w sumie na koncie już pięć złotych medali mistrzostw kraju. Tak utytułowanych klubów w naszej historii jest jeszcze tylko pięć. A Chemik może jeszcze poprawić swoje miejsce w historycznej tabeli, bo przecież nic nie wskazuje, że dominacja polickiego klubu w rozgrywkach ligowych miała się szybko skończyć.

To drugi okres świetności tego klubu. Pierwszy miał miejsce w latach 1993-1997, gdy też siatkarki z tego miasta należały do najlepszych w Polsce. Jeszcze grając w niższej klasie rozgrywkowej w 1993 r. Chemik zdobył Puchar Polski. Przypominam sobie ten finałowy turniej w Tarnobrzegu, gdzie widać było, że zespół z Polic jest lepszy od drużyn występujących w tym czasie w siatkarskiej ekstraklasie. Przypominam sobie także walkę o pierwszy w historii tytuł, jaki Chemik wywalczył w sezonie 1993/1994. Wtedy zespół prowadzony przez Tadeusza Chojnackiego bez trudu awansował do finału play-off bez trudu (o mistrzostwo grały wtedy dwie najlepsze drużyny II-ligowego etapu), gdzie walczył z drużyną BKS Stali Bielsko-Biała. Była to dramatyczna rywalizacja, zakończona w pięciu spotkaniach. Dzięki wygraniu części zasadniczej Chemik miał przywileje w play-off i to było jednym z decydujących elementów tej dramatycznej rywalizacji. Chemik bowiem dwa razy ze sporym trudem wygrał dwa pierwsze mecze u siebie, ale w Bielsku-Białej nie miał zbyt wiele do powiedzenia w starciach z bielszczankami. Decydował więc piąty mecz rozegrany w Policach. Było to zresztą niesamowite spotkanie. Decydował tie-break, w którym zresztą BKS prowadził 9:6. Decydujące piłki należały jednak do drużyny z Polic. Był to z pewnością jeden z ciekawszych finałów tamtej dekady.

Rok później Chemik bez trudu obronił mistrzostwo Polski, ale wtedy mistrza wyłaniano w czterech finałowych turniejach, a drużyna z Polic była zdecydowanie najrówniejszym zespołem. Potem jeszcze dwa sezony klub z Polic liczył się w walce o medale, ale potem się rozpadł i wydawało się, że to koniec wielkiej siatkówki w Policach.
Po prawie 20 latach jednak w Policach odbudowano siatkarskie imperium, a sukcesy w ostatnich trzech latach wskazują, że tym razem podstawy klubu są znacznie stabilniejsze niż 20 lat temu. Wydaje się, że passa Chemika może więc trwać i w kolejnych latach. Chemik ma zresztą większe aspiracje niż dominacja na krajowych parkietach. Organizowany przez klub rok temu turniej finałowy Europejskiej Ligi Mistrzyń pokazał jednak, że do najlepszych w Europie jeszcze jednak mistrzyniom Polski trochę brakuje. Jest jednak nadzieja, że zapisujący się w historii polskiej siatkówki klub i w Europie pokaże kiedyś swoją siłę. Potencjał w drużynie co pokazały finałowe mecze jest bowiem bardzo duży. Należy go tylko odpowiednio wykorzystać.

 

Autorytet w dziedzinie sportu. Wieloletni dziennikarz sportowy. Współpracował z dziennikiem „Sport” oraz był komentatorem meczów siatkówki dla telewizji Eurosport. Autor wielu publikacji poświęconych historii siatkówki, m.in. „Historia siatkówki. Mistrzostwa Europy”.

 
 
Do listy
...
...
...

Newsletter

sponsor tytularny
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij